Finansowanie innowacyjnych przedsięwzięć – część II

Tagi:, , , , , , , ,

Proces finansowania przedsięwzięcia składa się z kilku następujących po sobie etapów. W branży inwestycyjnej nazywamy te etapy „rundami finansowania”. Z punktu widzenia osoby poszukującej kapitału na rozwój biznesu kluczowa jest znajomość „graczy” występujących na tym rynku oraz motywy i sposób ich działania.

Jak pisałem w poprzednim odcinku, pierwszy krok to zwykle wkład własny pomysłodawcy. Jeżeli inwestor widzi zaangażowanie finansowe przedsiębiorcy w rozwój własnego biznesu (podjęcie ryzyka przed przedsiębiorcę), jest bardziej skłonny zainwestować w jego biznes. W praktyce jest to wręcz warunek sine qua non! Zarówno zdroworozsądkowe podejście do tej materii, jak i statystyki potwierdzają fakt, iż własna „złotówka” zainwestowana w biznes motywuje milion razy bardziej niż wszelkie obietnice złożone inwestorom!

Drogi czytelniku-przedsiębiorco, chciałbym mocno podkreślić ten fakt. Inwestorzy oczekują Twojego zaangażowania finansowego w biznes, który tworzycie. Symboliczna „złotówka” oznacza różną wartość dla różnych osób. Jeśli mamy do czynienia z pomysłodawcą, który jest pełnym entuzjazmu genialnym studentem (lub częściej grupą entuzjastów), dającym poczucie, że jest w stanie „włożyć całe serce” w rozwój przedsięwzięcia, wówczas oczekiwanie jest inne niż wobec doświadczonego ex-menedżera z dorobkiem życiowym. W pierwszym przypadku kwota kilku-kilkunastu tysięcy złotych, jest prawdopodobnie poziomem, przy którym tenże idealista „stoi już na palcach” i oznacza solidny commitment. W drugim, oczekiwana wartość wkładu własnego może być większa. Istota tego „ćwiczenia” polega na indywidualnym podejściu do każdego przypadku.

Ważne jest zrozumienie, że inwestorzy nie są sponsorami czy też donatorami. Owszem anioły biznesu i zarządzający funduszami Seed Capital mają w sobie sporą dawkę idealizmu, ale przede wszystkim są partnerami, którzy traktują mariaż z pomysłodawcą bardzo odpowiedzialnie. Od chwili inwestycji obie strony starają się, aby ten – zwykle kilkuletni związek – był maksymalnie „płodny” i zainwestowana spółka znacząco zwiększyła swoją wartość. Startup wymaga pełnego zaangażowania zespołu zarządzającego i jest to kluczowy czynnik przyszłego sukcesu! Z pewnością nie jest to „etatowe” podejście. Przedsiębiorczość jest połączeniem marzeń, pasji, determinacji oraz 20h na dobę intensywnej pracy przez pierwsze lata życia firmy. Pasjonaci, którzy są gotowi podjąć takie wyzwanie – z pewnością wzbudzą zainteresowanie inwestorów. Bo przecież inwestycja w startup to przede wszystkim inwestycja w ludzi!

Źródło: blog Wojciecha Szapiela, eksperta projektu „Kapitał na start w innowacje”

Dodaj komentarz