Finansowanie innowacyjnych przedsięwzięć – część I

Tagi:, , , , , , , , , , ,

Odpowiednia ‘masa krytyczna’ innowacyjnych projektów to pierwszy niezbędny element „ekosystemu innowacji”. Drugi to kapitał na finansowanie startup’ów.

Finansowanie spółki to nie jednorazowe wydarzenie. Jest to proces, w którym na poszczególnych etapach rozwoju spółki pojawiają się różni „gracze”.

Na początku jest zwykle kapitał własny, pochodzący z oszczędności, od rodziny. Czasami pożyczony od przyjaciół. Amerykanie nazywają ten etap jako „4 F”, tj. founders, friends, family i… fools ;-)

Kolejny element w łańcuchu wartości inwestycji to aniołowie biznesu. W Polsce ta forma inwestowania cieszy się rosnącym zainteresowaniem. Co do zasady anioły biznesu inwestują na wczesnych fazach rozwoju – wynika to z wielkości kapitału, który chcą zaangażować w dany projekt (wcześniejsza faza – mniejsze kwoty). Zdarza się, że anioł biznesu inwestuje w spółkę także na późniejszym etapie, ale należy to raczej do rzadkości. W polskich realiach, od anioła biznesu (lub aniołów działających w syndykacie) można liczyć na kapitał rzędu kilkaset tysięcy do miliona złotych.

Dla innowacyjnej, dynamicznie rozwijającej się spółki milion złotych to tylko kropla w morzu potrzeb. Bardzo szybko okazuje się, że starcie z rynkiem, weryfikuje szybko większość optymistycznych założeń. Okazuje się, że potrzebne są kolejne środki finansowe na dokończenie prototypu lub zbudowanie kanału sprzedaży, a klienci nie są wcale tak blisko…

Ten etap do niedawna był najtrudniejszy. Banki, bowiem nie są zainteresowane współpracą z młodymi spółkami, a klasyczne fundusze venture capital przesunęły się jeszcze bardziej „w prawą stronę” zwiększając minimalny limit transakcji (od kilkunastu milionów zł wzwyż). Pojawia się, więc „luka kapitałowa” w obszarze inwestycji pomiędzy 1 – 5 mln zł. Z punktu widzenia wzrostu wartości firmy jest to krytyczny moment.

Odpowiedzią na to zjawisko są tzw. fundusze Seed Capital. Są to firmy inwestycyjne specjalizujące się w inwestycjach w projekty znajdujące się we wczesnych fazach rozwoju (seed, early, start up).

Nie przypadkowo mówi się, że aniołowie biznesu oraz fundusze Seed Capital dają „smart money” – słowem wsparcie, które pomoże spółce szybko rosnąć i nabierać wartości. Wsparcie w prowadzeniu biznesu, unikanie błędów na starcie, kontakty biznesowe, wiedza, dot. branży, marketingu, finansów, przygotowanie do kolejnych rund finansowania.

Jeszcze w tym roku powstanie ok. 10 takich funduszy. Oznacza to ok. 600 mln zł na inwestycje na wczesnym etapie!

Źródło: blog Wojciecha Szapiela, eksperta projektu „Kapitał na start w innowacje”

Dodaj komentarz